Alarmujący komunikat z mBanku nie zostawia złudzeń. Stawką są pieniądze milionów klientów oraz ich bezpieczeństwo i kontrola nad budżetem. Wiceprezes mówi wprost: “nieważne, ile ktoś zarabia!”. mBank zwraca się w stronę codziennego życia klientów: ich kondycji oraz formy i jako pierwszy w Polsce wpisuje zdrowe finanse jako mierzalny cel do strategii. Zadeklarował, że do 2030 roku, co najmniej połowa jego klientów osiągnie finansową stabilność i poczuje sprawczości nad pieniędzmi.
6 zasad zdrowych finansów mBanku
- Po pierwsze: bezpieczeństwo w cyfrowym świecie, czyli ochrona pieniędzy, danych i tożsamości w czasie, kiedy 87 proc. Polaków, deklaruje że zetknęło się z próbą oszustwa pośrednio lub bezpośrednio.
- Po drugie: świadome wydawanie pieniędzy, czyli rozumienie codziennych wydatków i podejmowanie decyzji opartych na faktach, a nie impulsach.
- Po trzecie: finansowa poduszka bezpieczeństwa, czyli poduszka na sytuacje, których nie da się przewidzieć.
- Po czwarte: zabezpieczenie przyszłości najbliższych, czyli myślenie o finansach w perspektywie rodzinnej i długoterminowej.
- Po piąte: odpowiedzialne pożyczanie, czyli zadłużanie się w granicach możliwości, a nie potrzeb chwili.
- Po szóste: inwestowanie z głową, czyli długoterminowe, zdyscyplinowane podejście zamiast emocjonalnych decyzji pod wpływem rynku.

Krzysztof Bratos, wiceprezes mBanku ds. bankowości detalicznej
„Zdrowe finanse nie zależą od tego, ile ktoś zarabia, ale od tego, czy ma poczucie sprawczości wobec własnych pieniędzy” - mówi Krzysztof Bratos, wiceprezes mBanku ds. bankowości detalicznej. „Od tego, czy myśląc o emeryturze, oszczędnościach na gorszy czas albo zagrożeniach w sieci, śpi ze spokojną głową”.
Narzędzia 6 zasad zdrowych finansów w mBanku
„Rolą banku nie jest wyłącznie oferowanie produktów, ale pomaganie ludziom w podejmowaniu decyzji, które będą dla nich dobre także za pięć, dziesięć czy dwadzieścia lat” twierdzi Krzysztof Bratos.
Piotr Rutkowski
rzecznik prasowy

